Żegnaj 2019, witaj 2020

Dobrnęłam do 2019 i muszę przyznać, że był to bardzo pracowity dla mnie rok zwłaszcza pod względem remontów w domu. Pozostaje mieć nadzieję, że 2020 będzie jeszcze lepszym rokiem niż poprzedni a przede wszystkim ciekawszym. Ja póki co lenie się w domu zbierając siły na cokolwiek korzystając z wziętego urlopu. Tak czy siak Wszystkiego Najlepszego w 2020 dla Was moi drodzy… Zbieramy siły i do ataku!

Potworniak #1

Co poniektórzy zapewne kojarzą ten twór z mojego instagrama i fanpejdża a część pewnie widzi go po raz pierwszy. Ludzik ten to nic innego jak me pierwsze zmagania z rzeźbą i jest tym samym pierwszym potwornickim ludkiem, którego stworzyłam.

Potworniak był kolorowany farbami akrylowymi i pokryty szklistym lakierem dla nadania efektu oślizgłości, mokrości. Przyznam szczerze, że dumna byłam z niego (i jestem wciąż) a przyjemność z procesu tworzenia go była przeogromna tym bardziej, że w odróżnieniu od ilustracji jest bardziej namacalny.

Obecnie szykuję drugiego potworniaka, który mam nadzieje, że wyjdzie tak jak to sobie w głowie ukartowałam^^

~ Monsternicka

Darkphoto #4

Dzisiaj umieszczam tutaj jeszcze ciepły autoportret. Zdjęcie niechcący nawiązuje do mojej pierwszej sesji zdjęciowej robionej z przyjaciółką bardzo słabym aparatem cyfrowym (jakieś naście lat temu).

Przybyło mi wiosen od tamtego czasu, nabyłam wieniec z czarnych róż do włosów a i w odróżnieniu od tamtej starej sesji brakuje mi płyty winylowej w ręku. Poza tym ustawienie, mina i makijaż myślę, że śmiało nawiązują do naszych fotograficznych początków.

Monstee Rose 2019
Autoportret

Darkphoto #3

Poranki dla takich osób jak ja nie są najprzyjemniejszym momentem dnia. Sowy – bo do nich należę o tej porze zwykłe są odsypiać swoje nocne harce. Czasem jednak warto jest wstać rano – nawet jeśli nie chcemy ale sytuacja nas do tego zmusza – ponieważ możemy raczyć nasze oczy widokiem porannego słońca i pustymi ulicami.

Tym razem prezentuje wam zatem efekt moich porannych wypadów do pracy a dokładnie zdjęcia parku, który codziennie dane jest mi mijać. Zdjęcia są tym cenniejsze dla mnie, że są z czasów przed remontowych – obecnie trwa w Otwocku rewitalizacja Parku Miejskiego, który niestety zamiast zwykłych ścieżek będzie miał najprawdopodobniej kostkę do chodzenia.

Park Miejski, Otwock 2019
Archiwum własne
Park Miejski, Otwock 2019,
Archiwum własne
Park Miejski, Otwock 2019
Archiwum własne

~ Monsternicka

Brzmienie z klimatem

Dziele się z Wami utworem, który nie każdemu przypadnie do gustu jednak mi nieraz przysporzył inspiracji przy tworzeniu creepy artów. A Gothic Romance tzw. kredek sprawia, że czuję klimat rodem z pierwszego filmu o Nosferatu – chodzi mi oczywiście o melodię oraz sposób śpiewania Daniego ponieważ w słowa nie mam zwyczaju i nie lubię się wsłuchiwać co jest powodem dla którego nie sięgam po naszą rodzimą muzykę – chyba, że jest to soundtrack z Wiedźmina III.

~ Monsternicka

Darkphoto #1

Jesień jest porą roku, która mnie osobiście nastraja niezbyt pozytywnie. Uważam ją za gorszą od zimy ponieważ właśnie w jej trakcie ginie wszystko co powstało na wiosnę i rozkwitło całkiem w lecie. Jej złoto jeśli już się trafia nie wynagradza mi tego ani także myśli, że niebawem nadejdzie jej następczyni.

Tym samym dziele się pierwszym zdjęciem na tym blogu, nieco ponurym i mi kojarzącym się trochę z klimatem Silent Hill – uwierzcie, na żywo było to czuć jak nie wiem co.

Powracając do samej jesieni to ja, Monsternicka jestem zdecydowanie ciepłolubna i te temperatury, których doświadczamy są zdecydowanie dla mnie zabójcze… wiosno wróć (tak, już).

Ulica we mgle, Otwock 2015
Archiwum własne

~ Monsternicka

Monstrocity #1

Ponieważ to moja mroczniejsza strona internetów także i me prace tutaj odbiegają nieco od tego co zwykle dane jest mi rysować. Czasami rysuję spontanicznie w jednym z moich sketchbooków ilustrację takie jak powyższa. Relaksują mnie, sprawiają, że nie musze myśleć o niczym. Pozostawiam w tyle anatomię, cieniowanie – tylko ja i moje myśli (albo i ich brak). Dla mnie to jak swego rodzaju oczyszczenie, może medytacja. Czysty relaks, kóry zapewne mnie jakoś technicznie nie rozwija ale daje mi komfort psychiczny.

Powyżej zatem pierwszy rysunek z mego Horror Sketchbooka, który jest też początkiem mojej serii prac pt. Monstrocity.

~Monsternicka